Szukaj
Szukaj
Szukaj
Dziś poniedziałek, 25.09.2017

Marek Bukowski wydał oficjalne oświadczenie w sprawie afery narkotykowej

Marek Bukowski


Marek Bukowski, w którego samochodzie policja znalazła marihuanę wydał oficjalne oświadczenie w swojej sprawie. Jak twierdzi, jest niewinny, a narkotyki mu podrzucono? Czy mówi prawdę? To wykaże śledztwo.  Aktor zapewnia jednak, że jest cierpliwy i nie ma się czego obawiać.

(zobacz: Markowi B., aktorowi z serialu ”Na dobre i na złe”, gozi 3 lata więzienia. Co dalej z nim będzie?)

Dodatkowo, Marek Bukowski dementuje plotki o tym, że ”afera narkotykowa” pozbawiło go wielu wyzwań zawodowych. Poniżej cała treść oświadczenia:

Szanowni Państwo,

W kilku słowach chciałbym Państwa poinformować o podjętych przeze mnie działaniach w sprawie sprzed dwóch miesięcy.

Uprzejmie informuję, że wedle mojej wiedzy i rozumienia zasad prawa, które cały czas poznaję i zaczynam rozumieć, z przyczyn obiektywnych i względów proceduralnych, formalnych i urzędowych, ostateczne wyjaśnienie mojej sprawy nastąpi za – mam nadzieję – 2,3 miesiące. Osobiście uczyniłem wszystko, co mogłem oraz czego wymagają ode mnie procedury, celem wyjaśnienia tej sprawy. Czekam zatem na wynik, absolutnie spokojnie i bez lęku.

Jeśli chodzi o wydźwięk medialny sprawy i zachowanie części mediów, podjąłem niezbędne kroki prawne, których celem jest ochrona dóbr osobistych, m. in. dobrego imienia, czci i godności moich i mojej rodziny, które zostały naruszone w rażący sposób.

Na skutek moich działań znacząca część mediów już usunęła oraz zaniechała dalszych insynuacji i naruszeń. Są i takie media, które nawet bez moich wezwań same się zreflektowały i uszanowały konstytucyjną wszak zasadę domniemania niewinności i powstrzymały się od komentowania mojej sprawy do czasu jej wyjaśnienia. Niektórzy jednak nadal bezrefleksyjnie, a może i celowo próbują mnie sprowokować i obrazić. Zapewniam Państwa, że taką patologię, na którą nie zezwala wprost prawo prasowe – mówiąc obrazowo – wypalę gorącym żelazem.

Potrzebna będzie cierpliwość, ponieważ wymiar sprawiedliwości to nie piekarnia, ale zarówno cierpliwości jak i determinacji mi nie brakuje.

Tropienie anonimowych autorów nieprawdziwych enuncjacji prasowych oraz instytucji szkalujących mnie i moją rodzinę jest od września tego roku moim hobby, zajęciem, któremu przez jeszcze długi czas zamierzam poświęcać znaczną część mojego wolnego czasu, energii i środków finansowych. Będę to czynił we własnym interesie a w przyszłości w interesie innych osób, których dorobek, dobre imię i godność próbuje się zniszczyć w imię zysku oraz innych najniższych instynktów.

Pragnę dodać, że zawodowo mam się świetnie i muszę Państwu powiedzieć, że nigdy nie pracowałem więcej niż teraz, za co dziękuję osobom ze „środowiska”, które zachowują się w sposób budzący mój głęboki szacunek.



Komentarzy: 0


Dodaj komentarz
×