Szukaj
Szukaj
Dziś poniedziałek, 22.01.2018

Wielki powrót Grycanek! Zbigniew Grycan wyjął asa z rękawa! Piękna Małgorzata zaliczyła już pierwszą prestiżową okładkę!

Małgorzata Grycan, Marta Grycan, Forbes


Małgorzata Grycan w Forbes

Grycanki pojawiły się w show-biznesie w 2011 roku i chociaż ich obecność w mediach nie trwała dłużej niż dwa lata, zdążyły sporo namieszać. Mnóstwo kontrowersji wzbudził ich rodzinny konflikt z teściem. Zbigniew Grycan, właściciel jednej z najpopularniejszych firm lodziarskich w kraju, stanowczo odciął się od Marty i jej córek. W tej sprawie opublikował nawet oświadczenie.

Ani ja, ani moja żona Elżbieta nigdy nie stawialiśmy sobie za cel tworzenia szumu medialnego wokół naszej rodziny czy naszej firmy. Jest nam niepotrzebny. Po prostu zawsze robiliśmy to, co umiemy najlepiej, doskonałe lody. Badania opinii pokazują, że marka Grycan kojarzona jest przede wszystkim z wysoką jakością i niepowtarzalnym smakiem, z czego jestem szczególnie dumny.

Pan Zbigniew jest dumny również ze swojej córki Małgorzaty. Razem z nią wystąpił w okładkowej sesji dla grudniowego numeru polskiej edycji magazynu Forbes. Już na samej czołówce zapewnił wszystkich, że „ufa swojej córce”. W wywiadzie zdradził, że Małgorzata z roku na rok jest coraz bardziej zaangażowana w rozwój firmy, która opowiedziała o tym, jak zaczęła się angażować w jej rozwój.

To przyszło naturalnie. W tak duże wydarzenie w rodzinie nie mogłam się nie zaangażować. Wszystkich nas to bardzo ekscytowało, a przy okazji się uczyłam. (…) Pamiętam rok 2004. To był początek. Otwieraliśmy pierwsze lodziarnie w centrum handlowym Arkadia w Warszawie. W trzech lokalizacjach. Było to dla nas olbrzymie wyzwanie. Teraz, kiedy mamy ich ponad 150, nie jest to już tak stresujące, ale wtedy się mamie w głowie nie mieściło, że ona może zarządzać kilkoma lokalizacjami jednocześnie. Musieliśmy się przestawić na zupełnie inne myślenie – powiedziała Małgorzata Grycan opowiadając o początkach swojej pracy z ojcem.

Małgorzata zdradziła również, że przekazanie sterów firmy rodzinnej osobom z zewnątrz budziło w niej pewne obawy:

To jest firma właścicielska i mamy do niej bardzo emocjonalny stosunek. Wszystko się dobrze ułożyło i wszyscy na tym korzystamy.

Zbigniew Grycan przyznał, że między nim a córką czasami dochodziło do konfliktów na polu biznesowym:

Zdarzało się, że rozstawaliśmy się w chłodniejszym atmosferze. Czasem do córki zwracałem się ostrzej, niż zwróciłbym się do pracownika. Ale nieraz dojrzewałem do racji Małgosi. Spory to coś naturalnego. Dobra współpraca polega na tym, żeby je rozwiązywać.

Córka nie pozostała dłużna i przytoczyła historię, w której to ojciec zagrał jej na nerwach:

Na początku działania lodziarni mieliśmy niebieską kartę menu. Nie jest to nasz kolor. Nie pasuje do marki. I kiedy otwieraliśmy lokale w Arkadii, chciałam to jakoś ustandaryzować, odświeżyć. Włożyłam w to sporo pracy i wysiłku. Agencja zaprojektowała dla nas kartę z deserami na ciemnym tle. Dobrze wyszło. Poszłam do taty, żeby mu pokazać, a on spojrzał i zapytał: „No dobrze, a dlaczego nie niebieska?”. Do niebieskiego już jednak nie wracaliśmy.

Małgorzata i Zbigniew zgodnie przyznają, że oddzielnie życia prywatnego od zawodowego jest nierealne, a rozmowy o lodach trwają „od rana do wieczora”, a wakacyjnym kierunkiem najczęściej są Włochy, żeby „połączyć przyjemne z pożytecznym”:

Rodzice załatwiali sprawy biznesowe, a potem był czas na wypoczynek – skwitowała córka biznesmena, która na koniec dodała: – Nazwisko Grycan zobowiązuje.

Myślicie, że wkrótce Małgorzata Grycan zadebiutuje na salonach?

Całą rozmowę przeczytacie na Forbes.pl.

Grycanki zamknęły cukiernię! Znalazły nowy pomysł na biznes

Marta Grycan platynową blondynką! Po tej metamorfozie aż ciężko ją poznać

Tak szczupłej Marty Grycan jeszcze nie widzieliście! Rzeczywiście schudła, czy to zasługa dobrego programu graficznego?

Czy Małgorzata Grycan przyćmi Martę Grycan?



Komentarzy: 2


Parka66 | 18 grudnia 2017, 09:19

Ta na okładce to przynajmniej jest reprezentatywna i jakoś wygląda. Bo reszcie to by się przydało iqacai, żeby pozbyć się tej nadwagi. Tu nawet nie chodzi o to czy to wygląda dobrze czy nie, ale czy one nie martwią się o swoje zdrowie?


Bylyvpracownik | 18 grudnia 2017, 07:58

Pracowalam u niej w lodziarni w Wola Parku. Zaczynala nia kierowac jak miala ok.22lata. Pomimo duzej kasy, sodowka jej do glowy nie uderzala. Ma siostre blizniaczke. Absolutnie odcinala sie od „tamtych grycanek”.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

×