Szukaj
Szukaj
Dziś poniedziałek, 18.12.2017

Prawdziwa historia głęboko wierzącej Justyny z „Rolnik szuka żony” wyszła na jaw!

Justyna Z Rolnik szuka żony skrywała tajemnicę


Justyna z Rolnik szuka żony 4 skrywała tajemnicę

Czwarty sezon programu Rolnik szuka żony dostarcza widzom coraz więcej emocji. Reality-show z każdym odcinkiem zaskakuje nieprzewidywalnymi wątkami i obrotem spraw. Wszystko zaczęło się gdy Piotr wyeliminował jedną ze swoich kandydatek. Powód nie był oczywisty, ponieważ według niego Emilia za bardzo się lansowała i miał podejrzenia, że dziewczyna przyszła do programu podbić swoją popularność.

Tym razem szum w internecie zrobił się wokół Justyny, która przez wielu była kojarzona z bardzo silną wiarą i wstrzemięźliwością. Jak już wiemy, przeszłość dziewczyny wcale nie jest taka czysta i święta! Kilka lat temu Justyna wystąpiła w programie Gra Wstępna, gdzie również walczyła o serce mężczyzny z dwiema innymi kobietami. Zasady programu przypominały trochę Randkę w ciemno, z tą różnicą, że show było bardziej pikantne.

Justyna w kontrowersyjnym programie pokazała, że do żarliwej Katoliczki jest jej bardzo daleko. Z lekkością opowiadała o swoich fantazjach i marzeniach, które nie należały do wstrzemięźliwych.

Lampka też jest Playboya. Jeszcze nie jestem „Króliczkiem Playboya”, ale chciałabym być. W przyszłości może… – zdradziła Justyna.

Dodatkowo z relacji byłego chłopaka dziewczyny wynika, że Justyna lubi wychodzić w łóżku z inicjatywą.

Jak najbardziej wykazuje inicjatywę i nie jest taką osobą, która czeka, ale też ona wysuwa inicjatywę- powiedział Bartek, były chłopak celebrytki.

Myślicie, że Justyna mogła się nawrócić? Przecież nawet show-biznes zna takie przypadki…

Justyna z „Rolnik szuka żony 4” nie odpuszcza! Seksowna rolniczka na zarzuty odpowiada GORĄCYMI fotkami!

Zaskakujący obrót spraw w „Rolnik szuka żony”! Jedna z uczestniczek jest w ciąży?!

Były pożegnania, nadciąga wielki powrót. Ukochana postać widzów wróci do „M jak Miłość”!

 

 

Jesteś fanem programu Rolnik szuka żony?



Komentarzy: 0


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

×