Szukaj
Szukaj
Dziś niedziela, 21.01.2018

Złodziej błaga Joannę Racewicz o przebaczenie! Cała w emocjach dziennikarka upubliczniła tajną rozmowę

Joanna Racewicz odwiedziła złodzieja w więzieniu


Joanna Racewicz odwiedziła złodzieja w więzieniu

Niespełna dwa lata temu do mieszkania polskiej dziennikarki Joanny Racewicz włamali się złodzieje i dokonali kradzieży na dorobku gwiazdy. Jakby tego było mało, włamywacze przestraszyli syna prezenterki, który był wówczas w domu. Joanna nie ukrywała złości i żalu za to co się stało, o czym napisała dosadnie w mediach społecznościowych.

Byli w moim domu, zabrali biżuterię, bezcenną dla mnie obrączkę z datą ślubu, sto innych rzeczy, wartościowych, ważnych, mniejsza z tym. Najgorsze, porażające i paraliżujące do szpiku kości – widział ich mój Syn…Bo wrócił z nianią z zajęć, kilka minut wcześniej. Widział ich!!! Potem tłum ludzi, policja, odciski palców, strach, zanim Go przytuliłam. Nie, nie chcę opisywać, co teraz czuje ośmioletni chłopiec i jak bardzo jest przerażony. Chcę Mu powiedzieć: „Synku, jesteś bezpieczny, już nie wrócą”. I chcę poprosić – pomóżcie, udostępniajcie. Nie mogli rozpłynąć się w powietrzu – czytaliśmy.

Wydarzenia, które miały miejsce ponad 15 miesięcy temu, ma swoją kontynuację dziś. Racewicz w ramach projektu Pytanie na śniadanie postanowiła odwiedzić jednego ze złodziei w areszcie śledczym, w którym porozmawiała z mężczyzną w cztery oczy. Dziennikarka podzieliła się tym faktem ze swoimi obserwatorami na Instagramie. Na swoim profilu umieściła wymowne zdjęcie oraz obszerną relację ze spotkania:

Spojrzeć w oczy złodzieja. Podobnego do tych, którzy z zimną krwią pewnego dnia zabrali mnie i mojemu Synowi poczucie bezpieczeństwa… „Kradłem, bo potrzebowałem na narkotyki”- mówi pan Marek, lat 42. Właśnie „pan Marek”. Nie chcę być z nim po imieniu, choć teraz przeprasza za zło, którego był powodem. Był? – pytam. Czy to już czas przeszły? „Nie wiem”- odpowiada. Do odsiadki jeszcze 5 lat. Spowiedź złodzieja jutro w Pytaniu na śniadanie. #wiezienie #rozmowawceli #zlo #onzlodziej – czytamy na profilu gwiazdy.

Pod wpisem posypała się lawina pochlebnych komentarz. Internauci chwalili odwagę i profesjonalizm dziennikarki, na jeden z komplementów odpowiedziała:

W tym przypadku było trudno. Szanuję przemianę tego człowieka, choć on sam w nią nie wierzy.. ale nie pojmuję motywów, tłumaczeń i metod – napisała.
Rozmowa z przestępcą już 11 stycznia 2018 w Pytanie na śniadanie w TVP2.

Joanna Racewicz we wzruszających słowach wspomina zmarłego męża. Pokazała jego ostatnie zdjęcie z kabiny tupolewa

Joanna Racewicz stanęła na nogi po tragicznej śmierci męża? Pochwaliła się nowym ukochanym na salonach!

Joanna Racewicz dopiero teraz wyjawiła metafizyczne czary, które zdarzyły się na chrzcinach jej syna

Czy lubisz Joannę Racewicz?



Komentarzy: 0


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

×