Szukaj
Szukaj
Szukaj
Dziś poniedziałek, 21.08.2017

Joanna Racewicz wyjawiła długo skrywaną tajemnicę. Znała ją tylko Maria Kaczyńska

Joanna Racewicz o Marii Kaczyńskiej


Joanna Racewicz wspomina Pawła Janeczka i Marię Kaczyńską

10 kwietnia o godzinie 8.41 wszystkie media obiegła tragiczna informacja o katastrofie lotniczej w Smoleńsku, w której zginęło 96 osób, a wśród nich mąż Joanny Racewicz, oficer BOR-u Paweł Janeczek. Feralnego dnia mężczyzna nie był bezpośrednio przydzielony do ochrony prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wziął zastępstwo za kolegę.

Przez siedem lat dziennikarka bardzo często udzielała wywiadów, w których opowiadała o swoich przeżyciach po stracie ukochanego męża. Joanna i Paweł na emeryturze chcieli osiedlić się w Nowej Zelandii lub w Hiszpanii. Teraz dziennikarce zostały już same wspomnienia:

Bardzo mi go brakuje. Najgorsze, że nie zdążyłam się z nim pożegnać – czytamy w Gali

Jak się okazuje Joanna Racewicz opłakiwała również śmierć Marii Kaczyńskiej, z którą była w przyjacielskich relacjach. W siódmą rocznicę tragedii smoleńskiej dziennikarka opublikowała wzruszający wpis na Facebooku. Przypomniała w nim swój reportaż o pierwszej damie:

Pamiętam każdą chwilę tego spotkania. Pamiętam cudną, uśmiechniętą, ciepłą Pierwszą Damę, która natychmiast rzucała w kąt konwenanse, skracała dystans i przepraszała, że nie pokaże prywatnej części pałacu, bo „Mąż by się gniewał” – napisała

Zobacz: Joanna Racewicz nie dostała zaproszenia na „Smoleńsk”? Gwiazda zamiast na premierze filmu bawiła się na…

Joanna Racewicz poroniła

Od razu po ślubie para zapragnęła powiększyć rodzinę. Jednak kolejne ciąże kończyły się poronieniem. O ich problemie wiedzieli tylko najbliżsi, w tym para prezydencka. Kaczyńscy bardzo wspierali małżeństwo Racewicz i Janeczka, a kiedy w 2008 roku doczekali się syna Igora, Maria i Lech Kaczyńscy nie kryli radości:

Było w Pani Marii cudowne roztargnienie, gdy do mojego Męża, „Janosika” mówiła: „Panie Rumcajs”. Była ujmująca, ludzka i troskliwa, gdy po naszej kolejnej stracie ciąży kazała Pawłowi „natychmiast wracać do Joasi, przytulać ją mocno i wziąć urlop, aż wydobrzeje. I nie odbierać telefonów od Męża ani z kancelarii choćby nie wiem co”

Dziennikarka wspominała w wywiadzie dla Gali, że kiedy przypadkiem poznała Pawła Janeczka, wiedziała, że to jest miłość na całe życie:

Swego męża poznałam w samolocie. Usiadłam obok Pawła w rozklekotanym rządowym jaku, w którym trzęsło niemiłosiernie od startu do lądowania. Była w nim nieprawdopodobna siła i wiara w naszą dobrą gwiazdę. Wiedziałam, że choćby walił się świat, mam za sobą mur.

 Joanna Racewicz opowiedziała, jak ich 9-letni już syn radzi sobie z brakiem ojca:

Dziś nie woła już taty w nocy. Czasem tylko na dobranoc pyta, czy możemy pójść do niego. Mówię: „Nie, syneczku”. „A gdzie jest tata?” – pyta. „W niebie” – odpowiadam. Igor: „A czy możemy tam polecieć samolotem?”. Ja: „Tam nie doleci żaden samolot”. „A rakieta?”. „Też nie”. „A moja hulajnoga?”. „Przykro mi, synku.” „To jak tam trafimy?”. „Kiedyś trafimy, ale jeszcze nie teraz”.

Zobacz: Joanna Racewicz pokazała jak poprawia urodę! Od samego patrzenia aż boli

Joanna Racewicz wspomina Pawła Janeczka i Marię Kaczyńską

Joanna Racewicz wspomina Pawła Janeczka i Marię Kaczyńską

Maria Kaczyńska przyjaźniła się z Joanną Racewicz

Maria Kaczyńska przyjaźniła się z Joanną Racewicz

Czy lubisz Joannę Racewicz?



Komentarzy: 5


Gość | 4 maja 2017, 15:02

aco Cię to obchodzi


Gość | 4 maja 2017, 11:37

Szkoda tej pięknej kobiety, zrobiła z siebie maszkarę podobną do p. Minge.


Gość | 2 maja 2017, 22:02

Doskonale rozumiem p. smutek bo sama taką sytuację przeszłam, życzę dużo siły.


Ita | 2 maja 2017, 18:59

Pani Racewicz na siłę się starzeje wyczyniajac niepotrzebnie sztuczne odmładzanie poprzez nowości kosmetologii. Kiedyś była piękna kobieta teraz wygląda na 60 lat kobiete dbajaca i siebie.


Gość | 2 maja 2017, 15:17

Pani zachowuje swoją wielką Miłość w sercu. Ja zdaje sobie sprawę jak musi być ciężko i jak musi boleć.


Dodaj komentarz
×