Szukaj
Szukaj
Dziś czwartek, 18.01.2018

Miarka się przebrała: Jennifer Aniston tak wściekła na media jeszcze nie była. Wydała specjalne oświadczenie

Jennifer Aniston nie jest ciąży


Jennifer Aniston nie jest w ciąży

Zdarza się, że media węszą sensację tam, gdzie jej w ogóle nie ma. Ofiarą przypuszczeń i domniemywań padają często wciąż te same gwiazdy, a wachlarz tematów poruszanych w ich kontekście jest dość ograniczony i sprowadza się do odpowiedzi na kilka pytań: czy już się zaręczyła? Czy wzięła ślub? Czy jeszcze jest w związku? A może właśnie się rozstała? No i czy jest w ciąży?

To ostatnie zagadnienie szczególnie często było poruszane w kontekście bezdzietnej Jennifer Aniston. 47-letnia aktorka, która w 2015 roku poślubiła aktora i reżysera Justina Theroux, od pewnego czasu padała ofiarą tabloidów sugerujących jej ciążę. Ostatnio wystarczyło zdjęcie z bardziej wypukłym brzuszkiem, aby w mediach zawrzało i pojawiła się wątpliwość „Czy Jennifer Aniston jest w ciąży?” albo wręcz stwierdzenie „Jennifer Aniston jest w ciąży„.

Miarka w końcu się przebrała. Gwiazda nie mogła dłużej biernie przypatrywać się tego rodzaju spekulacjom. Dlatego na łamach portalu Huffington Post opublikowała oświadczenie pod wymownym tytułem „A tak między nami„. Co w nim pisze?

A tak między nami: nie jestem w ciąży – brzmi wypowiedź Jennifer Aniston. – Mam dość kontrolowania mojego ciała pod przykrywką „dziennikarstwa”, „pierwszej poprawki” i „celebryckich informacji”.

Aktorka stwierdziła, że tego rodzaju przypuszczenia mogą ranić także inne kobiety.

Jeżeli jestem swojego rodzaju symbolem, to jasne jest także, że jak w soczewce skupiam to, jak my, jako społeczeństwo, widzimy matki, córki, siostry, żony, przyjaciółki, koleżanki. Uprzedmiotowienie i kontrola, jakiej podlegają kobiety, są absurdalne i niepokojące – pisze Jennifer Aniston.

Gwiazda podkreśla także zaniepokojenie obrazem kobiety wykreowanym przez media.

Wszyscy kupiliśmy przekaz, że dziewczyny są ładne i warte uwagi dopiero wtedy, gdy są niesamowicie szczupłe, wyglądają jak supermodelki czy aktorki z okładek pism. Z takim obrazem dziewczynki wchodzą w dorosłe życie. Celebryckie „wiadomości” utrwalają ten nieludzki wizerunek kobiet koncentrujący się wyłącznie na wyglądzie fizycznym, a tabloidy przekształciły je w rodzaj igrzysk spekulacji. Czy jest w ciąży? Czy nie je za dużo? Odpuściła sobie? Czy jej małżeństwo nie przeżywa kryzysu, bo ona gorzej wygląda?

Jennifer pisze ponadto o wypaczonym wizerunku mężatki, która jest spełniona jedynie wtedy, gdy urodzi dziecko.

Tego rodzaju nękanie i uprzedmiotowienie, którego ja sama doświadczam, odzwierciedla wypaczony sposób określania prawdziwej wartości kobiety. Już samo to, ile uwagi prasa poświęca próbie odkrycia, czy jestem w ciąży, czy też nie (po raz miliard któryś… kto by to liczył) utrwala przekonanie, że kobieta jest niekompletna, niespełniona albo nieszczęśliwa, jeśli jest bezdzietną mężatką.

Jennifer Aniston podkreśla, że o zajściu w ciążę ma prawo decydować wyłącznie kobieta i jej partner.

Podjęcie decyzji zostawcie nam i tej młodej dziewczynie, dla której jesteśmy przykładem. Podejmiemy ją świadomie, z dala od szumu tabloidów. Nie musimy być żonami ani matkami, by być kompletne. Nasze „i żyli długo, i szczęśliwie” zależy wyłącznie od nas samych.

Gwiazda poinformowała także, że jeśli zdecyduje się na powiększenie rodziny, jako pierwsza da o tym znać swoim fanom.

Tak, być może któregoś dnia zostanę matką. I jeśli to się kiedykolwiek stanie, jako pierwsza was o tym poinformuję. Ale nie pragnę macierzyństwa, ponieważ czuję się niekompletna, o czym usiłowały przekonać celebryckie newsy. To my decydujemy, jak bardzo wierzymy w to, co piszą tabloidy i być może kiedy będą zmuszone zmienić perspektywę na bardziej ludzką, ponieważ czytelnicy nie dadzą sobie wciskać ściemy.

Zobacz także: Baby boom w polskim show-biznesie: która gwiazda zostanie mamą?

Jennifer Aniston, Justin Theroux, Critics' Choice Awards 2016 (fot. ONS)

Jennifer Aniston, Justin Theroux, Critics’ Choice Awards 2016 (fot. ONS)

Czy planujesz w tym roku zajść w ciążę?



Komentarzy: 0


Dodaj komentarz
×