Szukaj
Szukaj
Szukaj
Dziś sobota, 19.08.2017

Wielka zapomniana gwiazda zbojkotowała pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego. Czy słusznie? Znamy odpowiedź

Zbigniew Wodecki pogrzeb


Ewa Demarczyk nie pojawiła się na pogrzebie Zbigniewa Wodeckiego

Znana raczej wszystkim Ewa Demarczyk od zawsze należała do artystek tajemniczych i nieprzystępnych. Wymykała się wszelkim stereotypom. Gdy trafiła do krakowskiej Piwnicy pod Baranami, wówczas stała się wielką gwiazdą , tam narodziły się jej największe piosenki. Następnie w 1963 roku wygrała festiwal w Opolu, śpiewając Karuzelę z madonnami. Wówczas Demarczyk wpadła w oko łowcy talentów i dyrektorowi paryskiej Olimpii, który chciał z niej zrobić drugą Edith Piaf, ale ona nie chciała śpiewać po francusku. Kolejny raz pokazała, jak jest uparta, nie podpisała kontraktu z Olimpią, zerwała z Piwnicą pod Baranami, postawiła na samodzielną karierę. Na jej koncerty przychodziły tłumy, a płyty sprzedawały się w milionach. Nagle w 1999 roku artystka pożegnała się z publicznością. Wielbiciele stracili ją z oczu. W gazetach zaczęły pojawiać się nagłówki z pytaniami, „co się stało z Czarnym Aniołem?”, „Jak żyje i gdzie mieszka?”… ale odpowiedzi nie znał nikt. Wiadomo było tylko, że Demarczyk podobno mieszka w willi pod Krakowem.

Dopiero gdy do Demarczyk dotarła smutna wiadomość o śmierci Zbigniewa Wodeckiego artystka się ujawniła. Wodecki z Demarczyk znali się kilkadziesiąt lat, często pojawiali się razem na scenie. Niestety odkąd Demarczyk zakończyła swoją karierę, odcięła się od show-biznesu i konsekwentnie unikała kontaktu nawet z tak bliskimi przyjaciółmi jak Wodecki. Gdy Demarczyk dowiedziała się o chorobie i operacji muzyka, zaczęła wracać wspomnieniami do dawnych lat. Chciała nawet odwiedzić dawnego przyjaciela w szpitalu, niestety nie zdążyła… Choć bardzo przeżyła śmierć piosenkarza, na pogrzebie jednak nie pojawiła się.

Jej zdaniem Zbigniew Wodecki był niezwykłą osobą i zasługiwał na godne siebie miejsce i w pełni ją popieram – powiedział Super Expressowi przyjaciel gwiazdy, dziennikarz Bohdan Gadomski.

Ewa jest oburzona faktem, że Zbigniewa nie pochowano tam, gdzie jego miejsce. Aleja Zasłużonych to jedyne miejsce godne tak wielkiego artysty.

Ewa Demarczyk podobno zapowiedziała, że jak tylko opadną emocje, odwiedzi grób muzyka na krakowskim Cmentarzu Rakowickim.

Ewa Demarczyk była źle poinformowana i cały jej bojkot był absurdalny. Wystarczyło w lokalnej prasie przeczytać, że prezydent Krakowa Jacek Majchrowski na kilka dni przed pogrzebem zdecydował i podał do wiadomości, że Zbigniew Wodecki spocznie w Alei Zasłużonych na krakowskich Rakowicach. Tam gdzie pochowani są między innymi Jan Matejko, Helena Modrzejewska, Ignacy Daszyński… Jednak rodzina muzyka zdecydowała, że Zbigniew Wodecki zostanie pochowany w rodzinnym grobowcu.

Taka była wola artysty i jego najbliższych. W takich okolicznościach bojkot i dąsy Ewy Demarczyk były po prostu nie na miejscu.

Wspomnienia, wzruszenia, zdjęcia, szampan… przyjaciele uczcili pamięć zmarłego Zbigniewa Wodeckiego

Andrzej Duda wysłał list do Ewy Demarczyk

Ewa Demarczyk o pogrzebie Zbigniewa Wodeckiego

Zbigniew Wodecki wychodzi z Dzień dobry TVN - Paparazzi

Ewa Demarczyk o pogrzebie Zbigniewa Wodeckiego

Nieśmiertelny przebój Zbigniewa Wodeckiego to…



Komentarzy: 3


Mija | 5 czerwca 2017, 22:43

Pani Demarczyk jak wiekszosc polskich piosenkarzy ( Grechuta, Rawik, Kunicka, Szczepanik, i inni ) glöwnie möwila i szeptala, albo co gorsze wrzeszczala. Nie byl to spiew. Dziwie sie ze wogöle zaistniala .Musiala miec chody,bo glosu zadnego. Jeszcze do tego bufonka jakich malo.
Po latach nie moge juz tego wrzasku, ani tych dolujacych pioseneczek sluchac. Nie wierze w zadnä Olimpie. Na zachodzie ze swoja mowa nie mialaby zadnych szans. Tam trzeba miec glos.
Pan Wodecki mial mily glosi ladne brzmienie.. Nie mial natomiast szczescia do kompozytoröw. Szkoda.


Gość | 2 czerwca 2017, 23:32

Wiadomość jest na stronie „se” pt. plotki, A więc należy na serio brać to iż nie ma tu prawdziwych informacji. Pewnie p. Demarczyk nawet nie wie co o niej napisano a jastrzębie już ją potępiły. Plotki to plotki i nic innego. Szkoda tylko że z plotki zrobiono news w związku z pogrzebem p. Wodeckiego.


Gość | 1 czerwca 2017, 22:45

artystka ze spalonego teatru 🙁


Dodaj komentarz
×