Szukaj
Szukaj
Dziś sobota, 16.12.2017

Borys Szyc w pierwszym tak szczerym wywiadzie na temat alkoholizmu: „Albo chcesz się ratować, albo zdychaj na ulicy”

Borys Szyc


Borys Szyc pierwszy raz o walce z alkoholizmem

Borys Szyc to bezsprzecznie jeden z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Przez lata artysta brał udział w największych kinowych projektach w Polsce, wystąpił w kilkudziesięciu filmach, zgarnął niejedną nagrodę… Mało kto wie jednak, że Szyc borykał się z poważnym problemem. Alkoholizm, w który popadł nie jest żadną tajemnicą, ale traktowany był jak tajemnica poliszynela. Teraz, trzy lata od chwili, w której zdecydował się zmienić swoje życie, w rozmowie z Vivą! Borys po raz pierwszy poruszył kwestię swojego problemu z używkami. Dlaczego artyści są tak podatni na alkohol?

Osiem miesięcy zajęło mi, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, czemu tak się dzieje. Ale zmagałem się z tym problemem przez 10 lat. Jest za poważny, by go tylko liznąć przy okazji romantycznej komedii. Popełniłem i popełniam [błędy] ale już bardziej świadomie, bo żyję świadomie. Od trzech lat nie piję, jestem po terapii, która mi dużo uzmysłowiła – wyznał aktor

Przed czym uciekał w alkohol?

Na pewno przed odpowiedzialnością. To choroba bardzo trudna do zdiagnozowania. Po cichu wchodzi w każdy zakamarek życia, a później wiąże się ze wszystkim co robisz, z twoją miłością, z twoim jedzeniem, z twoim codziennym rytmem życia. I tak zaczyna się w ciebie wczepiać, że właściwie nie wiadomo, kiedy przejmuje nad tobą kontrolę. Żaden alkoholik nie potrafi wskazać tego dnia, gdy się nim staje, to się dzieje mimochodem. Mimochodem alkohol zaczyna zalewać wszystkie dziury w człowieku. A potem przestajesz w ogóle o nich myśleć, ale te dziury nie znikają. Powiększają się i stajesz się „skisłym ogórkiem” – to określenie mojego terapeuty. U mnie może te dziury się zrobiły już w dzieciństwie, może z powodu braku ojca? To mój moment odwrócenia głowy od tego, co uwiera. Jeżeli to trafi na podatny grunt, a u mnie trafiło, to robi z twoim życiem, co chce. Najpierw pomaga, ale potem staje się protezą i bez niej już nie potrafisz funkcjonować. To właśnie jest ta choroba – wyjaśnił Szyc, który od trzech lat uczęszcza na spotkania AA

Mimo problemów z alkoholem, aktor przez lata wciąż grał w filmach. Jak mu się to udawało?

Sam się zastanawiam, jak ja tyle rzeczy zrobiłem, tyle ról zagrałem. W ostatnim okresie mojego 15-letniego picia nie odczuwałem już żadnej przyjemności. Musiałem pić, tylko żeby dalej funkcjonować, aż w końcu powiedziałem sobie „stop”. Zrozumiałem, że się zabiję. A tego nie chciałem. Życie jest piękne, a ja radości z tego, że żyję, nie straciłem jeszcze do końca, chociaż alkohol jest bardzo mocnym depresantem. Ale gdzieś ta chęć do życia we mnie nie zanikła

Co było przełomem w jego drodze do trzeźwości? Jak się okazuje, zaważyły problemy zawodowe i… bardzo przekonujący terapeuta:

Jak ta fama o nie się rozeszła, propozycje się skończyły, bo kto chce pracować z aktorem, który zawala plan? Dla mnie jednak najgorsze było, że przestało mi się podobać to, co robię, nie czerpałem z tego żadnej przyjemności. Brałem role jak popadnie, cały czas byłem zmęczony albo na kacu, albo się wstydziłem, że jestem na kacu. Dzięki trzeźwości mogę docenić swoje role. Imałem się różnych terapii przez lata, aż trafiłem do doktora Woronowicza. To słynny buldog, który niejednego alkoholika w pysk strzelił. Powiedział: „Albo chcesz się ratować, albo zdychaj na ulicy„. Kiedy pierwszy raz do niego trafiłem ponad 10 lat temu, wydawał mi się chamski, bo alkoholicy mają poczuci wyższości i niższości w jednej sekundzie. Po 10 latach trafiłem do niego, niezmuszony zresztą przez nikogo, bo to musi być własna decyzja. Wydał mi się inny, już był deską ratunku – wytłumaczył Szyc

Trzeba przyznać, że jego samozaparcie jest imponujące. Cieszymy się, że aktorowi udaje się utrzymać w swoim postanowieniu i wierzymy, że będzie tak już zawsze!

Borys Szyc zarobi fortunę w 2017 roku. Takiej sumy się nie spodziewaliście!

Borys Szyc na nowo zakochany! Aktor wyznał szczegóły podczas Festiwalu Filmowego w Gdyni![WIDEO]

Jak całuje Borys Szyc? Magdalena Różczka o czułych scenach w „Listach do M. 3” [WIDEO]

Jak często pijesz alkohol?



Komentarzy: 1


Gość | 19 listopada 2017, 12:35

Dobrze, że znana osoba mówi głośno o problemie, może dotrze do kogoś, kto ma z tym problem. U brata też się to wszystko ciągnęło 10 lat, aż sięgnął dna i się opamiętał. Z wyniszczonym zdrowiem poprosił o pomoc i załatwiliśmy mu miejsce we Wiosennej pod Krakowem. Skończył leczenie, znalazł pracę i nawet założył rodzinę. Nie można nikogo skreślać, bo nawet po latach może się ogarnąć.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

×