Szukaj
Szukaj
Szukaj
Dziś środa, 24.05.2017

TYLKO U NAS! Kasia Moś na lotnisku w Warszawie. Po powrocie z Eurowizji 2017: „Było mi trochę przykro. Jury dało nam więcej punktów niż rok temu, ale…” [WIDEO]



Kasia Moś o wynikach Eurowizji 2017

Przygoda Kasi Moś z Eurowizją 2017 dobiegła końca. Polka w finale zajęła 22. miejsce. Po powrocie z Kijowa spotkaliśmy się z naszą tegoroczną reprezentantką, która na gorąco opowiedziała o towarzyszących jej emocjach w trakcie i po półfinale oraz finale konkursu.

Emocje już opadły. Trudno nam było zasnąć w nocy, szczerze mówiąc, bo te emocje gdzieś tam buzowały w nas. Dzisiaj będą koty w nocy, więc mnie uspokoją i uśpią. Jutro wybieram się do mojej rodziny. Rozpalimy grilla wegetariańskiego, będziemy sobie siedzieć i świętować, i cieszyć się chwilą, która trwa, i tym co przyniesie przyszłość

Czy Kasia żałuje, że nie zajęła lepszego miejsca?

Jest duży dosyt, dlatego, że chcieliśmy bardzo być w finale. Zewsząd docierały do nas takie słuchy, że ten nasz półfinał był bardzo trudny, bardzo wysoki poziom, wiele świetnych kompozycji. Dwie kompozycje, które mnie urzekły, czyli Finowie i Łotysze, nie przeszli w ogóle do finału. Tak samo świetne głosy – Gruzinka i Albanka. Im się nie udało, a nam tak. Powinniśmy być szczęśliwi. Jak tylko usłyszeliśmy to „Poland”, pomyślałam sobie: „Boże, jest, jest!”. To były cudowne emocje. Jeśli zaś chodzi o finał to uważam, że daliśmy z siebie wszystko. Jestem dumna z tego jak zaśpiewałam, bo słuchałam tego, było dobrze. Trochę mocniej zaśpiewane niż w półfinale, ale zawsze staram się śpiewać emocjami, tak jak czuję się w danej chwili

Kasia nawiązała też do oceny jurorów, którzy w przeciwieństwie do widzów ocenili ją dość srogo, podobnie jak innych poprzednich polskich reprezentantów:

Było mi trochę przykro, bo wydawało mi się, że jury w tym roku pewnie da nam więcej punktów. No i dało nam więcej punktów niż rok temu, ale wciąż za mało. Szczególnie, że w półfinale Australia dała nam „12”, a teraz tylko „2”. Z drugiej strony dobrze, że chociaż „2”. Takie jest życie, zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. Jestem zadowolona, a o to mi chodziło. Czuję się dumna. To trochę tak jest, że Grecja daje Cyprowi, Cypr daje Grecji, to nie powinno tak wyglądać, ale Polska dała Portugalii 12 punktów, więc tu bardzo sprawiedliwie.

Eurowizja 2017: Znamy szczegółowe wyniki głosowania w półfinale i finale! Które kraje przyznały Polsce punkty? Nie zabrakło „12”!

Po Eurowizji 2017 nasza reprezentantka otrzymuje mnóstwo gratulacji z całego świata:

Przyjdzie jeszcze taki czas, że Polska poszybuje bardzo, bardzo wysoko. Nie martwmy się. Na pewno jest grono osób, które uważają, że mój utwór był najlepszy, ale też każdy z tych artystów pewnie ma tych, którzy mówią, że on był najlepszy. I o to właśnie chodzi, że każda muzyka znajdzie swojego odbiorcę. Czytałam komentarze na YouTube pod występem. Wiele osób z zagranicy pisze i wspiera, i nie dowierza, że tak nisko

Kasia nawiązała też do szeroko komentowanej kreacji eksponującej jej piersi:

Mama nie miała zastrzeżeń, tylko mówiła: „Kasia, a może by tę sukienkę poprawić, tutaj jeszcze coś dodać”, ale ja stwierdziłam, że nie. Że skoro w niej wystąpiliśmy w półfinale, ja się w niej dobrze czułam

Na koniec Moś podsumowała wpadkę, do której doszło podczas występu Jamali. Więcej w materiale wideo.

Eurowizja 2017: Kasia Moś odmówiła wywiadów. Wszystko przez problemy ze zdrowiem!

Eurowizja 2017: Zagraniczny dziennikarz o Kasi Moś: „Matko Boska, jakie cycki! To milowy krok po Szpaku”

Występy Kasi Moś w półfinale i finale Eurowizji 2017:

Kasia Moś w drugiej kreacji na Eurowizję 2017

Kasia Moś o wynikach Eurowizji 2017

Eurowizja 2017 POLSKA: Kasia Moś - Flashlight

Jak Kasia Moś ocenia występ w finale Eurowizji 2017?

Czy Salvador Sobral powinien wygrać Eurowizję 2017?



Komentarzy: 23


Antoni | 15 maja 2017, 23:09

P.Kasiu,trochę skruchy.Ta Pani euforia byłaby na miejscu,gdyby znalazła się Pani w pierwszej,a nie w trzeciej dziesiątce.A skąd to podejrzenie ,że w tym roku jury da Pani więcej punktów niż w roku ubiegłym ? Skąd ta zarozumiałość,że jest Pani lepsza od Michała Szpaka? P.Michał miał pecha,że w ubiegłym roku jury miała świadomość,iż chłopak rzeczywiście może zagrażać politycznemu wyborowi jury.Wiadomo,że wygrać miała Jamala,więc na wszelki wypadek trzeba było maksymalnie ściągnąć go w dół ,żeby publiczność mocno kibicująca P.Michałowi nie pomieszała szyków. 12 pkt od Australii wzięło się stąd,że wbrew temu co Pani próbuje wszystkim wmówić,poziom I półfinału był jednak bardzo niski.Właściwie nie było w czym wybierać.Gdy więc w finale znalazły się również utwory z II półfinału z o wiele wyższym poziomem, Australia nie miała już problemu z ich rozdziałem.


Anna | 15 maja 2017, 19:58

Zgadzam się że stwierdzeniem, że porównania i wyzwiska pod kątem naszego reprezentanta zupełnie niepotrzebne. Tak jak i pod adresem wygranych Eurowizji. Ale, że na tym cierpią nasi artyści i że mamy obowiązek wspierania każdego, czy nam się podoba czy nie to już przesada.


Gość | 15 maja 2017, 19:08

Ja bym jeszcze dodała, że mamy także zbyt wielkie oczekiwania od naszych reprezentantów.. Bo my musimy być najlepsi, , bo jesteśmy narodem wybranym i nikt oprócz nas nie ma prawa wygrać liczymy się tylko my. my i my….ot cała filozofia. Jeszcze ta dodatkowa pogarda dla każdego naszego uczestnika . można mieć inne zdanie, można mieć swojego faworyta, ale jeżeli ktoś wygrywa nasze preselekcje to trzeba to przyjąć i wspierać naszego kandydata, a nie wyzywać od kalek , pedałów i dziewczyny do towarzystwa delikatnie to ujmując.Jednocześnie wylewamy swoje frustracje na tym portugalczyku, że wygrał jakiś bezdomny, z zespołem Downa. Po prosty wstyd mi i jak kiedyś powiedział pan Linda, „że buractwo i chamstwo zapanowało w naszym narodzie, które uważa się za wybrańca Europy.Wcale się nie dziwię, że nas tak postrzegają w Europie tylko przez to cierpią nasi artyści. Długo jeszcze czasu upłynie, zanim nasza mentalność się zmieni, ja już pewnie tego nie doczekam.


Anna | 15 maja 2017, 18:52

Tak jak myślałam. Są równi i równiejsi. 22 miejsce a artykułów jakby zwyciężyła. Michał Szpak zajął 3 miejsce w głosowaniu widzów. Emocje jakich dostarczył nie do opisania. A artykuły pamiętam dobrze. Jak to wysokie miejsce dzięki Polonii, coś o pomocy szatana nawet było. Gdyby ten cudowny chłopak był tak nisko jak Moś to nie zostawiono by na Nim suchej nitki. Teraz już nie wspomina się o mocy Polonii zat widzę, że był wysoko, bo przypominał Conczitę. Przecież te porównania były właśnie podstawą,żeby hejtować w tamtym roku Michała . Kiedy w końcu do niektórych dotrze, że Michał jest wspaniałym artystą z charyzmą o fenomenalnym głosie? Był wysoko, bo zauroczył ludzi pięknym ,mocnym głosem i piękną piosenką.


Matrix | 15 maja 2017, 18:41

Do Gość | 15 maja 2017, 18:14
Michał Szpak w niczym nie przypominał Conchity, to facetem z długimi włosami i brodą, bez ostrego makijażu scenicznego i damskich fatałaszków.
A zaszedł wysoko bo:
– miał piosenkę o charakterze festiwalowym, melodyjną, z refrenem zapraszającym do wspólnego śpiewania
– rewelacyjnie zaśpiewał – wg akredytowanych dziennikarzy zagranicznych miał najlepszy męski głos, na eurowizji 2016
– miał nietuzinkowy, charakterystyczny strój, który bardzo się podobał
– dał bardzo emocjonalny występ.
– nie potrzebował na scenie podrygujących baletnic, ani żadnej specjalnej scenografii, tylko on w czerwieni i ciemne tło – to wystarczyło, by przykuć do ekranu miliony telewidzów na całym świecie.
Ten drobny facet potrafi oczarować publiczność swoją osobą i wyśmienitym głosem. Żadne gadżety, czy fajerwerki nie są mu potrzebne.
Swoim wykonaniem bardzo podniósł poprzeczkę. Naszym reprezentantom trudno będzie zbliżyć się do jego wyniku.


Gość | 15 maja 2017, 18:14

Może i macie rację z tym że nie potrzeba żadnych wizualizacji, efektów pirotechnicznych, ogni, świateł i tancerzy na scenie, aby wygrać, ale na tym właśnie polega Eurowizja, że trzeba zachwycić jury i widzów swoim występem, a nie stanąć na dodatkowej scenie – wysepce i coś mruczeć. Może i pod względem muzycznym wykonanie było dobre, ale czy takiej muzyki chciałoby się słuchać?! Chyba tylko do usypiania, z resztą każdy ma też inny gust i lubi inne gatunki muzyki. Każda piosenka też jest inna i ciężko jest porównywać, a odnośnie jury powiem jeszcze tyle, że Polska dała sąsiadom dookoła, a prawie nikt z nich Polsce nie dał. Chyba tylko Białoruś 2 pkt. Inne kraje też dawały swoim zaprzyjaźnionym, zamiast szczerze oceniać piosenki. Z tego co widać, to w ostatnich latach jest jakać moda, trend na „inność” (nawet hasło Eurowizji w tym roku „świętujmy różnorodność” też sie chyba do tego odnosi) – Conchita była inna, więc wygrała, Michał Szpak ją przypominał (nie zamierzam go obrażać), dlatego dostał dużo głosów, w tym roku Salvador był chory na serce i też był inny, z wyglądu też, chyba tylko Mans Zelmerlow był normalny, ale też podobno jakiś „pedałek” (tak uważają ludzie, ale mi się podobał jego występ i piosenka).


Gość | 15 maja 2017, 18:05

piękna i utalentowana dziewczyna:)wierzę, że zaistnieje poza ojczyzną…a co do Eurowizji to nie ma kto głosować na Polskę, bo jesteśmy najbardziej znielubionym narodem w Europie:( a ci wszyscy, którzy tu tak opluwają Kaśkę i okazują jej pogardę, są tego najlepszym dowodem, bo nie dość, że gardzimy całym światem, to jeszcze sobą …żenada 🙁 ignorancja i arogancja to nasze hasła na sztandarach


Matrix | 15 maja 2017, 17:57

Słuchając wypowiedzi pani Moś nieźle się uśmiałem. Jurorzy za nisko ocenili ? Podobno to konkurs piosenki, a nie wokalu, więc ocenili wartości artystyczne kompozycji i tekstu i nie spodobało się, to co zostało im zaprezentowane. A jeśli chodzi o wykonanie, to nie przypomina ono tego z teledysku, gdzie była tajemnicza atmosfera jak z bondowskiego filmu. W jakimś wywiadzie, powiedziała, że na finale będzie chciała przekazać emocje i wydawałoby się, że ktoś kto ukończył Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w klasie wokalu będzie wiedział, jak to się robi. Ale pewnie była mierną uczennicą, bo zamiast emocji były krzyki. Pannie Moś wydaje się, że im większe krzyki, tym większe emocje. Nic bardziej mylnego, wystarczyło posłuchać Portugalczyka, tam też były wielkie emocje, ale jak umiejętnie przekazane.
Moś dostała od jurorów parę punktów więcej od Szpaka, ale telewidzowie ją olali, dostała tylko 41 pkt. podczas gdy Szpak aż 222 pkt. To jest kosmiczna różnica, bo on dostał ponad 22 miliony głosów od całej rzeszy obcokrajowców, nie tylko od Polonii, a ona zaledwie ok. 400.000.
Dla mnie Moś jest wielką tupeciarą w typie Dody, za grosz pokory i skromności.


Gość | 15 maja 2017, 15:01

Do momentu z 6:07 – sam jestes buraczyno brzydki jak noc


Gość | 15 maja 2017, 09:33

Wyjec!


Gość | 15 maja 2017, 06:11

Charczenia Katarzyno już nikt nie kupuje , bo ono raczej irytuje


Gość | 15 maja 2017, 06:07

Brzydka kobieta , sorry


Gość | 15 maja 2017, 06:05

Nie rozumiem tego zdziwienia , w kraju ta piosenka też nie zachwyciła. Mam nadzieję , że wreszcie zakończy się temat pt. Kasia Moś


Gość | 15 maja 2017, 05:35

eurowizja to pedalski festiwal …co roku jest tam jakiś dekiel i co gorsza już kilka razy wygrali. To co pamiętam pierwszy był(a) z Izraela Dana International , był jeszcze w miedzyczasie taki blondyn ze Skandynawi chyba, potem Conchita Kiełbasa z Austrii, w tym roku kitajc z Montenegro slavko Kalesić…


Gość | 15 maja 2017, 02:41

Dobrze zaśpiewała i fajnie, że nie przeprasza (bo nie ma za co!)


Gość | 15 maja 2017, 01:46

Ale na co nam wygrana na Eurowizji? mamy człowieka który WIELE tam osiągnął sporo wyróżnień również po konkursie a jego hit najczęściej był odtwarzany po festwialu. Rzadko w Polsce zdarza się taki talent, ostatni to chyba bodaj Niemen. Jak ma się liczyć polski pop czy rock w świecie,skoro ludzi charyzmatycznych Polska nie promuje za granicę? Promowany jest za to Zenek o Zielonych oczach. I to ostro. Tytułem misyjnej roli telewizji polskiej. Wpajającej ciemnemu oczywiście ludowi, kulturę wyższą.


Gość | 15 maja 2017, 01:42

Michał nie musiał występować pół-goło jak Kasia żeby zwrócić na siebie uwagę i to JAK !! Tyle ludzi go poparło w czasie, gdy Polska jest tak krytykowana, a wiemy, że to konkurs sympatii politycznych. Michał ma tak zwaną „iskrę Bożą” stąd przyciąga tylu ludzi do siebie, to tak zwana charyzma, prócz wspaniałego głosu. jest oryginalny i intrygujący. Kasia tego nie ma, choć ma potężny głos. Niech już nie przekuwa porażki na sukces bo gada rzeczy zakrawające na hipokryzję. Choć oczywiście w moim odczuciu powinna zająć trochę wyższe jednak miejsce.


Gość | 15 maja 2017, 00:54

co za zadufana w sobie dziewczyna, za grosz samokrytyki nie posiada i jeszcze sie z tym afiszuje, jedynie człowiek bez pokory arogancki wobec innych i zadufany jest tak pewny siebie jak ty. Nie powinnaś być pewna bo piosenkę miałas o wiele gorszą od Michała, a głos twój jest słaby w porównaniu do Michała i nie mowi tego laik tylko znawca, pewno nie znasz jego piosenek , jego róznych koncertowych cudownych brzmień i nie wiesz jak ma dużą skale głosu, więc na logikę nie mogłaś oczekiwać , że jury da ci więcej, rozbieranka na scenie jednak pomogła, a poziom tej Eurowizji był bardzo niski w porównaniu z tamtym rokiem, dziwny sposób usprawiedliwiania swojej porażki uprawiasz, próbując zdyskredytować innych. nieładnie katarzyno się zachowałaś brak ci klasy taktu i dobrego wychowania.


Gość | 15 maja 2017, 00:30

Sluchajac jej mowy ,Ona ma wschodni akcent.


Gość | 15 maja 2017, 00:28

Myslala ze jak widac bedzie kawal cyca to odrazu wygra.
Artysta z Portugalii skromnie ubrany wygral Eurowizje


Gość | 15 maja 2017, 00:25

Piękny utwór i piękne wykonanie. Kasia dziękuję ❤


Gość | 15 maja 2017, 00:20

Brawo Kasiu!!! Przecudnie zaspiewalas i Przecudnie wyglądała! Nie ma co się przejmować wynikami i tak jesteś numer 1 !!!


Gość | 15 maja 2017, 00:10

kaska Moś ucz sie kobieto pokory , bo jesteś okropna nigdy do niczego nie dojdziesz jak bedziesz wiecznie chwaliła i usprawiedliwiała samą siebie, na finale fałszowałaś i do tego dtzesz ry ja a nie spiewasz, spiewać to trzeba umieć , tej umiejętności nie posiadasz!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

×